









Rybacy Polscy nie dajmy sie. Dac im palec a wezma
cala reke.
Rybacy chcą łowić dorsze, Unia mówi "nie"
PAP 19:10
W poniedziałek w Brukseli mają rozpocząć się rozmowy ministra gospodarki morskiej Marka Gróbarczyka z unijnym komisarzem ds. rybołówstwa Joe Borgiem na temat zakazu połowów dorsza na Bałtyku Wschodnim. Zakaz ten wprowadziła Komisja Europejska. Gróbarczyk chce w Brukseli doprowadzić do zmiany tej decyzji.
Zakaz połowów na Bałtyku Wschodnim (na wschód od 15. południka, który przebiega przez leżącą w woj. zachodniopomorskim miejscowość Trzęsacz) Komisja Europejska wprowadziła 9 lipca. Zaczyna on praktycznie obowiązywać 15 września, po zakończeniu trzymiesięcznego okresu ochronnego dla dorsza.
Wprowadzenie zakazu Komisja motywowała tym, że polscy rybacy przekroczyli kwoty połowowe. Jak powiedział Gróbarczyk, szacunki KE mówią o przekroczeniu rzędu 300 proc.
Jego zdaniem, wejście w życie tej decyzji KE grozi długotrwałym, nawet trzyletnim, zakazem połowów dorsza dla polskich rybaków, a nawet "końcem naszego rybołówstwa, jeśli zgodzimy się na taki rozmiar kary".
Gróbarczyk powiedział, że chce wzbudzić "co najmniej niepewność" u komisarza Borga "co do tego, co się działo na Bałtyku, jak były szacowane te zasoby i jak to wpływa na środowisko naturalne".
Zdaniem ministra gospodarki morskiej, polska strona ma mocne argumenty na to, "żeby zdecydowanie zmienić podejście komisarza Borga do sprawy połowów dorsza na Bałtyku".
Zadaniem mojego rządu i moim jest ochrona polskiego rybołówstwa przed upadkiem - powiedział Gróbarczyk.
W czwartek KE przypomniała, że zakaz musi być respektowany.
Połowy są zamknięte. Sytuacja jest jasna z punktu widzenia prawa. Polska musi zapewnić, że prawo będzie respektowane - oświadczyła rzeczniczka Borga, Mireille Thom. Wykluczyła cofnięcie decyzji KE o zakazie połowów, podjętej w lipcu. Opiera się ona na twardych podstawach. Nie ma powodu, by ją zmieniać - dodała.
W poniedziałek rybacy zamierzają ustawić swoje jednostki na redzie portu w Gdyni w proteście przeciwko wprowadzonemu w lipcu przez Komisję Europejską całkowitemu zakazowi połowów dorsza na Bałtyku Wschodnim - poinformował w piątek Jerzy Wysoczański, prezes Związku Rybaków Polskich (ZPR).
Wysoczański powiedział, że udział w proteście zadeklarowało dotychczas 200 z 660 rybaków łowiących dorsza. Nadal zbieram deklaracje udziału w proteście. Nie będzie to blokada portu, a jedynie wyjście w morze i zatrzymanie się na redzie - wyjaśnił prezes ZRP.
Rybacy masowo wyjeżdżają za granicę
Opublikowano: 27 września, 2006
W Polsce brakuje rybaków. Coraz więcej osób zaciąga się na kutry rybackie za granicą. Dlatego armatorzy i przedstawiciele związków rybackich chcą zmian w przepisach dotyczących zatrudniania na kutrach.
W Irlandii aby zaciągnąć się na kuter wymagany jest jedynie paszport. W Polsce kandydat na rybaka musi mieć książeczkę żeglarską i ukończony kurs Indywidualnych Technik Ratunkowych. To koszt około 600 złotych i kilka straconych dni.
- Cała ta biurokracja odstrasza młodych ludzi chcących pracować w zawodzie rybaka - mówi Grzegorz Hałubek, szef Związku Rybaków Polskich. - Duża grupa naszych najlepszych rybaków wyjeżdża za granicę, bo tam są lepsze pieniądze. Wymagane jest też o wiele mniej dokumentów.
W słupskim Urzędzie Morskim odbyło się spotkanie przedstawicieli administracji morskiej i rybaków. Rozmowy dotyczyły m.in. zatrudniania nowych osób.
- Jest propozycja, aby przywrócić funkcję praktykanta - osoby, która nie jest jeszcze pełnoprawnym członkiem załogi, i nie wymaga się od niego odpowiednich dokumentów i kwalifikacji. Praktykant mógłby jednak, przez określony czas, uczestniczyć w pracach na kutrze i przyuczać się do zawodu - mówił na spotkaniu Waldemar Rekść, zastępca dyrektora do spraw technicznych w Urzędzie Morskim w Słupsku.
Rybacy przyznają, że problem jest ważny. - Wiele osób nie nadaje się w ogóle do pracy na morzu. Dzięki okresowi przejściowemu, gdzie nie płaciliby za żadne szkolenia mogliby ocenić swoje możliwości - przekonywał zebranych na spotkaniu Grzegorz Hałubek.
Ostatecznie uczestnicy spotkania zgodzili się wstępnie na przywrócenie na kutrze funkcji praktykanta.
Hubert Bierndgarski - Dziennik Bałtycki
Polish cod fishermen protest against EU ban
Mon Sep 17, 2007 2:54pm BST
By Malgorzata Rakowiec
GDYNIA, Poland (Reuters) - Polish fishermen staged a protest in their boats on Monday to demand the lifting of a European Union ban on fishing for cod in the eastern Baltic Sea.
The Commission ordered Poland to halt trawling for cod in the area, saying the country had misreported its catch and exceeded its EU quota for the threatened species. Monday would have been the first day of the new cod fishing season.
Fishermen in northern Poland say the EU ban is depriving them of their livelihoods. They want it lifted or compensation paid instead.
"Nothing has been done to help us to survive if we are not allowed to fish for cod," said one of more than 200 fishermen involved. They took boats just offshore in the protest but did not fish.
The dispute is one of several points of friction between the Poles and the EU on the environment. Poland has demanded bigger carbon dioxide emissions quotas and is also at odds with Brussels over a planned road through a nature reserve.
Large discrepancies between cod catch figures reported to Brussels by Polish authorities and those provided by EU inspectors revealed that Poland had exhausted its 2007 cod quota for the area, the Commission said.
Scientists have long advised that eastern Baltic cod has been overfished to the point where the species might vanish from the area and have recommended an outright fishing ban.
Polish Marine Economy Minister Marek Grobarczyk tried to convince the European Commission to scrap the ban on Monday, presenting documents he said showed stocks of the fish were higher than estimated by the EU executive
Alex Lech Bajan
Polish American
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com